Odkąd pamiętam, bardzo podobało szycie i z chęcią szyłam różne ubranka dla lalek. Początkowo były to ręcznie „ścimbolone” szmatki, w końcu mama z litości pokazała mi jak szyje się na maszynie. Tak, będąc w szkole podstawowej potrafiłam szyć ma maszynie. Przynajmniej wtedy twierdziłam, że szyję. kilka lat temu postanowiłam, że nieco odkopię swój dawny zapał krawiecki. Przerobiłam też kilka przygód z maszynami do szycia, które były mocno kiepskie i zniechęcały mnie do pracy. Po tym odłożyłam karierę drugiej Channel na dłuższy czas, jednak znowu zrodziła się we mnie myśl w stylu: a może by kat się jednak nauczyć, coś robić więcej w tym kierunku? Przecieżczytaj więcej…