Masa papierowa. Fajna sprawa!

Masa papierowa. Fajna sprawa!

Poszukiwanie nowych inspiracji zawiodło mnie do dawno zapomnianego przeze mnie zakątka plastycznego. Pośród milionów pędzi, podobrazi, farb i innych wspaniałości szukałam czegoś, co pozwoli mi się „wyżyć” z nieco innej strony. Co prawda pieczenie i dekorowanie ciast nadal mnie szczerze fascynuje, ale efekt pracy jest… krótkotrwały. Co mogłoby dawać podobny, tylko że długotrwały efekt?

Pewnego dnia, buszując w internecie w poszukiwaniu natchnienia, trafiłam na… masę papierową! Przeczytałam wiele blogów, na których znalazłam dokładnie opisane etapy pracy krok po kroku i przepis. No właśnie… Na masę papierową jest tak właściwie jeden przepis, który można znaleźć w internecie. Co prawda jego autorów jest zapewne wielu, ale składniki i ich proporcje są zwykle takie same. Ja mój przepis wzięłam z bloga Ultimate Paper Mache (koniecznie tam zajrzyjcie!), chociaż na prawdę każdy napotkany przeze mnie przepis był taki sam.

http://www.ultimatepapermache.com/ <- link do strony

Składnikami masy papierowej są: oczywiście papier (najlepiej toaletowy!), biały klej w stylu CR, mąka, skrobia kukurydziana, gotowa masa szpachlowa (mokra) i woda.

Nie będę dokładnie opisywać tego, w jaki sposób przygotowuje się składniki, ponieważ wszystkie informacje znajdziecie na blogu wyżej przeze mnie podanym. Polecam również YouTube, gdzie tak samo znajdziecie przepisy i instrukcje do wykonania masy.

Wydawałoby się, że jest to idealny przepis na masę papierową. Jest mocna po wyschnięciu, składniki są łatwo dostępne, wykonanie również jest bajecznie proste. Jednak brakuje mi w niej czegoś.

Sama praca była oczywiście przyjemna, masa dobrze się trzymała, nic nie odpadało, po wyschnięciu wydaje się być niezniszczalna. Jednak dla mnie, jest zbyt… toporna, tępa. brakuje mi tej lekkości, jaką można uzyskać w „zimnej porcelanie” (o której też kiedyś napiszę! ;)).

Nie byłabym sobą, gdybym nie postanowiła „udoskonalić” przepisu, aby uzyskać idealną masę. Wszystko jeszcze przede mną! 🙂

Tymczasem oto moje pierwsze efekty pracy z nową kumpelką – masą papierową 🙂

20108639_780800758764076_4414009062572369249_n

20108242_780803095430509_132752888050819001_n

20106497_780800335430785_2728134996724176388_n

19990415_780800515430767_2322164270662229958_n

Gotowy domeczek jest już pomalowany i wykończony takimi drobnostkami jak mech czy kamyki. Motylek  znaleziony na parapecie w kotłowni (a właściwie jego zwłoki) posłużył mi za dodatkową ozdobę.

Nie mogę się doczekać, by zrobić więcej i więcej!

20293043_785522961625189_662835749276772562_n

20264807_785523094958509_2462150273868313655_n

20258028_785522724958546_7172477437208763888_n

20246048_785523204958498_7748488779987216303_n

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *